Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

Piękny jak chart

Trudno dziś odgadnąć, czy kiedy siedemnastoletni Carl Eric Wickman opuszczał rodzinną wioskę Våmhus w środkowej Szwecji, myślał o zdobyciu fortuny. Z całą pewnością pierwsze osiem lat na kontynencie amerykańskim i praca górnika gdzieś w Minnesocie, mogło wybić tę myśl z jego głowy. A gdy w 1914 roku Carl Eric został z kopalni wyrzucony, jego zwątpienie w Amerykański Sen powinno sięgnąć szczytu. Zwłaszcza, że i później, kiedy podjął pracę sprzedawcy samochodów Hupmobile (marki, która powstała ledwie pięć lat wcześniej), nie było lepiej. W górniczym Hibbing, MN, brakowało bogaczy, którzy mogliby sobie pozwolić na własne auto. Został więc sam, z jednym jedynym niesprzedanym samochodem, obciążającym jego i tak już nadszarpnięty rachunek. Wtedy właśnie górnik Wickman podjął przełomową dla swojego życia decyzję – postanowił przekuć porażkę w sukces. Za pomocą samochodu.
Don’t Miss The Bus!
Siedmioosobowy wóz posłużył jako środek transportu zbiorowego dla zapracowanych kolegów pechowca – oko…

Dlaczego Amerykanie wierzą w teorie spiskowe?

Nieodłączną częścią historii Stanów Zjednoczonych są teorie spiskowe. Do każdego zdarzenia, które już się wydarzyło i do każdego, które dopiero nadejdzie, można dopisać absurdalną teorię, która z pewnością znajdzie swoich zwolenników. A obecnie jest już ich całkiem sporo. Te najbardziej znane to: nakręcone na ziemi lądowanie na Księżycu, latające spodki w Roswell, Wielka Stopa ukrywająca się w Górach Skalistych, czy nadal żyjący Osama bin Laden. Zacznijmy jednak od początku. Dlaczego Amerykanie odczuwają tak ogromną potrzebę tłumaczenia sobie wszystkich niecodziennych przypadków poprzez (często wyssane z palca) spiski? Moim zdaniem jest to sposób na wytłumaczenie sobie tego, czego nie są w stanie zrozumieć lub nie chcą przyjąć za prawdziwe. Dobrym przykładem jest w tym wypadku lądowanie na księżycu. 20 lipca 1969 roku pierwszy człowiek stanął na Księżycu. Ale czy na pewno? 7% obywateli USA uważa, że cała wyprawa została nagrana i zmontowana w studiu. Zwolennicy tej teorii uważają, że…

Spring Break Fever - czyli studencka gorączka wiosennych nocy

Kiedy na drzewach pojawiają się pierwsze pąki liści, trawa zaczyna nabierać koloru soczystej zieleni, a słońce mocniej ogrzewa spragnionych ciepła Amerykanów, studenci wiedzą, że nadchodzi upragniony tydzień - Spring Break. Każdego roku 1,5 mln młodych ludzi wyjeżdża w różne miejsca Stanów Zjednoczonych, aby razem wydać ponad miliard dolarów na przyjemności. Oblegają oni plaże i morskie kurorty. Na bok schodzą codzienne problemy, bo jaka rzecz wówczas może być ważniejsza od szalonej przygody na piaskach Panama City Beach? Już w starożytnej Grecji, na przełomie lutego i marca, świętowano przyjście wiosny. Podczas trwających trzy dni uroczystości ku czci boga Dionizosa, Grecy ucztowali, bawili się i raczyli młodym winem. Ponad dwa tysiące lat później,  od koniec marca lub na początku kwietnia, amerykańscy studenci również celebrują siedem dni wolności od codziennych obowiązków. Tradycja Spring Break rozpoczęła się na Florydzie. Zimą 1934, ambitny trener męskiej drużyny pływackiej Colga…

Królowa jest tylko jedna!

Dla niektórych jest symbolem wolności i amerykańskiego dobrobytu, dla innych jednym z najbardziej rozpoznawalnych znamion, jakie pozostawiły na nas globalizacja i działalność korporacji międzynarodowych. Można ją uwielbiać, można nienawidzić, ale nie można jej nie znać. I chociaż wielu próbowało zdemaskować jej prawdziwe oblicze, poprzez liczne kampanie społeczne i badania na rzecz jej szkodliwego wpływu na nasz organizm, Ona i tak niepodzielnie rządzi na światowych stołach już od ponad stu lat.  Panie i Panowie, czapki z głów - Jej Wysokość Coca- Cola.
Symbol czasów
Piją ją wszyscy: dzieci na placu zabaw, zbuntowana młodzież, stylowi hipsterzy, "dresiarze", wykończeni obowiązkami studenci, zapracowani biznesmeni w korporacjach i eleganckie panie w kawiarnianych ogródkach. Pija ją wszędzie: w kinach, w pubach, na balach, na weselach, na wycieczkach, w samochodach i na boiskach. Coca-Cola nie zna barier kulturowych, rasowych, ani żadnych granic. Wszystko, może wyjść z mody, a…