Przejdź do głównej zawartości

We’re in this together - ”Nasza Planeta” w niebezpieczeństwie


5 kwietnia 2019 roku na Netflixie miała miejsce premiera przyrodniczego serialu dokumentalnego “Nasza planeta” (tytuł oryginalny: Our Planet). Jest to brytyjska produkcja stworzona dla Netflixa przez Silverblack Films, przy współpracy z World Wide Fund for Nature (WWF). Głównym celem serialu jest ukazanie niszczącego wpływu człowieka na Ziemię.


Źródło: https://www.filmaffinity.com/

Ośmioodcinkowy serial zabiera widza w niezwykłą podróż po zakamarkach planety, którą nazywamy domem. Ukazuje wspaniałość natury, której na co dzień nie doświadczamy. Wśród najważniejszych punktów wycieczki znajdują się lodowce, pustynie, dżungle, a nawet morskie głębiny. Dzięki tej produkcji można ujrzeć nieznane piękno Ziemi, nie ruszając się z fotela. Każdy odcinek poświęcony jest innemu biomowi, ukazując coraz trudniejsze życie wielu zwierząt oraz skomplikowane ekosystemy.



Choć piękne ujęcia zachwycają, jednocześnie odczuwać należy głęboki smutek. Smutek spowodowany niszczycielską działalnością człowieka. To jest właśnie głównym celem tego serialu – zachwycić, ale także skłonić do refleksji. Nasza planeta jest częścią ogólnoświatowej kampanii na rzecz ochrony środowiska i powstrzymywania zmian klimatu, pokazuje także jakie kroki należy podjąć w celu ratowania Ziemi.

Produkcja powstawała przez cztery lata, a pracowało przy niej 600 osób! Materiały kręcono na wszystkich kontynentach, przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu umożliwiającego nagrywanie w jakości 4K. Oprócz niezwykłych, zapierających dech w piersiach ujęć, widz może się delektować piękną muzyką świetnie dopasowaną do całości, stworzoną przez Stevena Price’a. Z kolei piękny i wzruszający singiel promujący serial In His Together wykonała Ellie Goulding.




Zachęcam każdego do obejrzenia tego pasjonującego dokumentu, tym bardziej ze względu na narratorów – w oryginalnej wersji swojego głosu użyczył Sir David Attenborough, a w wersji polskiej czyta Krystyna Czubówna. Wraz z serialem powstała strona www.ourplanet.com, dzięki której można dowiedzieć się więcej o ochronie środowiska.

Spójrzmy na naszą planetę bardziej szczegółowo i zastanówmy się nad swoim życiem. Każdy z nas może przyczynić się do ratowania świata, a wcale nie są to trudne do podjęcia kroki. Na początek wystarczy choćby zrezygnować z plastikowej słomki do napoju albo kupować produkty wytworzone w procesie nieszkodliwym dla środowiska. Przed nami całe życie, a jak szacują naukowcy najbliższe 20 lat będzie miało decydujący wpływ na naszą planetę. Wciąż jeszcze nie jest za późno. We’re in this together.


Kadr z serialu, źródło: www.netflix.com



Marek Dziobak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Japoński samuraj niechciany w USA, czyli dlaczego Nissan Skyline R34 jest nielegalny w Stanach Zjednoczonych

Źródło: http://www.larutadelsorigens.cat

Co kojarzy nam się z USA? Subiektywny przegląd amerykańskiej kultury

Wielkie miasta
Jedno spojrzenie na zdjęcie Nowego Jorku czy Los Angeles i każdemu z nas uruchamia się tryb zazdrości, który szybko zmienia się na pośpieszne wyszukiwanie w Internecie tanich lotów do Stanów. Wielkie, ikoniczne miasta to to co do nas przemawia, przyciąga nas swoją różnorodnością, niesamowitą atmosferą i „zapachem sukcesu w powietrzu”. Zresztą trudno się dziwić, przecież właśnie tak przedstawiana jest amerykańska rzeczywistość w filmach, teledyskach czy słowach piosenek. Wielki Frank Sinatra śpiewał o Nowym Jorku, który nigdy nie śpi, a Audrey Hupburn jadła śniadanie u Tiffany’ego. To właśnie tutaj Carrie Bradshow znalazła swojego Mr. Biga. Wszyscy marzymy o miłości, akceptacji, bogactwie, które wydają się być wszechobecne w wielkich miastach i dlatego tak nas do nich ciągnie.

Telewizja

Amerykańskie produkcje filmowe to temat rzeka. Skupmy się więc tylko na serialach. W USA każda historia może stać się tematem serialu. Nastoletnie rozterki, polityka, równouprawnienie, homos…

American History F: Gangi Nowego Jorku i rzeczywistość irlandzkiego imigranta

It's not that easy being green - śpiewał pierwszy płaz Ameryki irlandzkiego pochodzenia - Żaba Kermit. Miał rację, od początku swojej emigracji do Stanów jego rodacy musieli zmagać się z brakiem wsparcia i nienawiścią religijną. Moim zdaniem nie ma filmu lepiej oddającego brutalność rzeczywistości, w jaką wrzucani byli Irlandczycy i reszta tyglu narodowościowego przypływająca ostatkiem sił do Nowego Jorku, niż Gangi Nowego Jorku Martina Scorsese.

Reżyser również jest potomkiem imigrantów, przybyłych do Nowego Jorku z Sycylii. Urodzony w Queens, wychowany w Little Italy na Manhattanie wydaje mi się każdym filmem (a jest ich już ponad 50!) składać hołd swojej multietnicznej kolebce. Taksówkarz, Wściekły Byk, Chłopcy z ferajny czy Wilk z Wall Street to must-see każdego fana kina, a akcja Gangów Nowego Jorku, jak przyznaje sam twórca, może być traktowana jako preludium konfliktów społecznych do kolejnych ekranizowanych historii. Tak więc, z czym się mierzymy?

Nowy Jork Anno Domini 1846,…